A może tak ciąża…?

Gdy 9 lat temu poznałam Mateusza, nigdy nikt nie przekonał by Mnie, że będziemy razem, a już napewno nie do tego, że będziemy tworzyć wspólna przyszłość, wieść szczęśliwe i zwariowane życie, a do tego wychowywać wspólne dzieci…. Los potrafi być przewrotny i zaskoczyć, po trzech latach Nasze drogi się zeszły, całkiem przypadkiem, całkowicie nieprzewidywalnie, i tak w grudniu 2013 oficjalnie staliśmy się para. Nowy 2014 rok zaskoczył Nas jeszcze bardziej pozytywnie, bo w styczniu okazało się że zostaniemy rodzicami. 2014 był dla Nas czymś nowym, czymś nieznanym i czymś na co czekaliśmy z niecierpliwością. 08.03.2014 powiedziałam magiczne trzy literowe słowo TAK i już wtedy wiedziałam, że będę najszczesliwszą kobietą pod słońcem,ale nie wiedziałam jeszcze wtedy, że macierzyństwo tak uskrzydla i aż tak może spełniać. Nasze pierwsze dziecko przyszło na świat siłami natury 3 dni po terminie 10.10.2014 i zrobiło najlepszy urodzinowy prezent dla mamy, Nasz Dominik urodził się 8dni przed moimi 20stymi urodzinami. Między czasie odbyły się chrzciny, my przeprowadziliśmy się na swoje 4 kąty, aby w maju 2015 roku dowiedzieć się o rosnącym we mnie cudzie :-). 21.03.2016 przyszedł na świat Nasz drugi synek Maciej, również siłami natury 2 tyg po terminie. Z dwójką bąbli bywało ciężko, ale i wesoło. Nie zamieniła bym tych wszystkich chwil, przeżyć i wspomnień na nic innego w świecie. Kiedy już przychodzi taki moment, że mają siebie, nie potrzebują już tak mamy i taty, gdzieś obudziła się tęsknota za małymi rączkami i nóżkami, za tymi niekontrolowanymi uśmiechami, i tak właśnie zdecydowaliśmy się na trzecie dziecko, i już wtedy trochę z nadzieją, że będzie to córeczka. W październiku 2018 r okazało się, że Nasze starania nie poszły na marne i będzie 3 maleństwo, świat zawirował i teraz czekamy cierpliwie, aż Hania pojawi się na świecie, zawładnie Naszym światem, sercami swoich braci. Zostało 35 dni, termin wyznaczony na 18.06.2019,ale mamy nadzieję, że Księżniczka nie będzie tak zwlekała ze spotkaniem z nami jak jej bracia, urodzi się w terminie,a może kilka dni przed,teraz pozostało Nam już czekać. Buziaki Justyna

Reklamy

Spełniona mama, szczęśliwa mama to kochająca i dbająca o siebie rodzina…

Cześć! Jak zdazyliście się dowiedzieć jestem 25letnia (wróć jeszcze 24letnią) kobietą, spełnienią mamą dwóch chłopców. 5letniego Dominika, nadwyraz spokojnego, roztropnego, uwaznego i 3letniego Macieja, którego jest wszędzie pełno, nie widzi zagrożeń na niego czekających, zwariowanego łobuziaka. Dwa różne charaktery, dwoje różnych dzieci jednak z jednych i tych samych genów, przy których macierzyństwo każdego dnia nabiera nowego znaczenia-nowych barw. A już nie bawem bo za 5 tyg (36dni dokładnie), świat obrocie się o 180stopni, a te już zwariowane piękne macierzyństwo nabierze jeszcze innego znaczenia, bo pojawi się ONA, księżniczka wśród dwóch łobuziaków Hania. No, ale cóż nie było by tych dwóch bąków i Księżniczki (jeszcze w brzuch), gdyby nie On, wspierający partner, wspaniały tata, trzymający trochę w ryzach, nie bujajacy w obłokach a ściągający na ziemie, gdy zajdzie taka potrzeba Mateusz. Zapraszamy Was do Naszego małego świata. Realnego i prawdziwego życia, bez słodzenia, gdzie raz pod wozem raz na wozie,ale zawsze mamy siebie, kochamy się i wspieramy i właśnie tego chcemy nauczyć Nasze dzieci, szacunku, miłości, zrozumienia i wsparcia dla drugiego człowieka. Buziaki Justyna😘

Rodzina…

Diane Chamberlain

” Każda rodzina ma swoją historię. Najpiękniejsze jest to, że te historie są nakreślone na piasku, nie wykute w granicie. To cudowne – ponieważ możemy je zmieniać. Możemy uwolnić się od kłamstw i spojrzeć w oczy prawdzie. I żyć dalej.”

post